Witamy
wystąpienie w sejmie w dniu 05.03.2013 Drukuj
Wpisany przez Patronacka Zarząd   
wtorek, 12 marca 2013 08:24

WYSTĄPIENIE PREZESA SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ „POŁUDNIE” PANA SYLWESTRA WYSOCKIEGO

NA KONFERENCJI W SPRAWIE PROJEKTÓW USTAW SPÓŁDZIELCZYCH

W DNIU 05.03.2013 ROKU W WARSZAWIE W SEJMIE



1/ Od ponad 10 lat obserwujemy mnożące się inicjatywy legislacyjne dotyczące spółdzielni mieszkaniowych. Ale nie są to inicjatywy spółdzielców. To inicjatywy polityków ,partii politycznych, klubów i grup politycznych .

2/ Jeden cel – rozdanie majątku spółdzielczego „za darmo” został już osiągnięty. Przed nami drugi cel – likwidacja spółdzielni mieszkaniowych lub ich tak daleka organizacja, że to co po zmianach pozostanie niewiele będzie miało wspólnego ze spółdzielczą własnością i spółdzielczym zarządzaniem.

3/ Jeśli do niedawna projekty ustaw zgłaszała 1,2 czy 3 partie – to teraz mamy do czynienia z istnym wysypem pomysłów i pomysłodawców, istnym pandemonium pomysłów , które moim zdaniem mają odwrócić uwagę od nicości poczynań rządu i parlamentu w sferze mieszkalnictwa. Aż 6 projektów poselskich i 1 senatorski dotyczących Prawa Spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

4/ Kto złożył najbardziej restrykcyjny projekt ? – wiadomo.

5/ Od 2003 roku Sejm uchylił 20 artykułów USM/ na 50 ogółem/ i ponad 60 w Pr. Spółdz. /na około 200 ogółem/ w ustawie. Sześć razy nowelizował Pr.S i 7 razy USM często w fundamentalnych dla istnienia i funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych. Ile razy Trybunał Konstytucyjny uznawał te zmiany za niezgodne z Konstytucją trudno policzyć.

To pytanie o jakość stanowionego w Polsce prawa. I co z tego, że orzeczenia TK są ostateczne i mają powszechnie obowiązywać. Nie ma przepisu, który stanowi ,że rząd i parlament mogą ignorować wyroki TK. A jak jest?. Uznane za sprzeczne z konstytucją artykuły są odświeżane w nowych projektach ustaw i zgłaszane zwykle przez tych samych posłów. I jest to akceptowane. Jak nazwać takie postępowanie?, Może recydywą legislacyjną?., albo kpiną z państwa prawa.

Za stosowanie prawa odpowiadają karnie już nie tylko zarządy spółdzielni, ale od kilku lat także rady nadzorcze. Za stanowienie prawa – nikt, nawet jeśli TK uzna je za niekonstytucyjne.

6/ O jakości stanowionego prawa decydują też pośrednio autorzy projektów nowelizacyjnych . Nieaktualny już projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych / druk 517/ wniosło m.in. 4 filologów, 1 politolog, sportowiec, była działaczka młodzieżówki partyjnej, publicysta , specjalistka od resocjalizacji i polityki społecznej i znawca kolejnictwa.

7/ Na obecnie zgłoszonych projektach ustaw suchej nitki nie pozostawiły: związki rewizyjne spółdzielni, Krajowa Rada Sądownictwa, Krajowa Rada Notarialna i Prokurator Generalny.

Pytanie: kto chce zmian poza parlamentarzystami – nikt. Po zachwycie spowodowanym uwłaszczaniem mieszkań za prawie darmo nie chce nikt nawet gnębieni podobno przez przestępcze zarządy członkowie spółdzielni. Ponad 80% członków zarządów spółdzielni posiada licencję zarządcy nieruchomości . Duża część z nas posiada uprawnienia lustracyjne. To są fakty, a nie mity.

8/ W jednej z łódzkich spółdzielni przeprowadzono referendum : Czy jesteś za likwidacją sp-ni TAK odpowiedziało 12%, NIE -88%.. Czy zgadzasz się, by posłowie decydowali za ciebie, ze musisz mieszkać we wspólnocie mieszkaniowej, a nie w spółdzielni - ZA – 9%, 91% przeciwko ingerencji Sejmu.

9/ Nie ma realnych przesłanek społecznych i gospodarczych ,które uzasadniałyby polityczną ingerencję w podstawy funkcjonowania sp-ni mieszkaniowych i szerzej ruchu spółdzielczego w Polsce. Nawet papież Benedyk XVI w encyklice „Caritas In verititate” napisał, o roli spółdzielni jako przedsiębiorstwa , że spółdzielnie to najlepiej funkcjonujące w wymiarze społecznym gospodarczym podmioty działające w warunkach wolnego kapitalizmu, przedsiębiorstwa o ludzkim obliczu..

10/ TK wielokrotnie podkreślał, że własność spółdzielcza podlega w świetle konstytucji RP takiej samej ochronie jak własność prywatna. Spółdzielnie jako zrzeszenia funkcjonujące w gospodarce rynkowej nie mogą być traktowane jako domena władzy publicznej. To, co parlament robi od kilku lat – podobno dla dobra spółdzielców- to demontaż struktur spółdzielczych i faktyczna ich likwidacja. A upadek spółdzielni będzie bolesny dla budżetu państwa.

11/ Spółdzielczość mieszkaniowa stanowi 1/3 sektora mieszkaniowego w Polsce. Dlaczego pozostałymi 2/3 / mieszkania komunalne, wspólnot, zakładowe/ rząd się nie interesuje?, nie zbiera skarg na ich działalność , a zbiera na działalność spółdzielni mieszkaniowych?. Podobno rocznie jest ich 600-650. Ale to z 3,5 tysiąca spółdzielni, z 3,5 miliona mieszkań . To 2 setne procenta. A czy wszystkie zasadne – nie wiemy.

Czy taki odsetek niezadowolonych to powód do ciągłego reformowania funkcjonowania spółdzielni?.

Czy swojego cennego czasu parlamentarzyści nie powinni poświęcić na rozwiązywanie ważniejszych dla kraju problemów i reformowanie dziedzin gospodarki, które tego wymagają?. Od roku Sejm nie uchwalił żadnej ważnej ustawy gospodarczej oprócz wydłużającej wiek emerytalny.

12/ Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy spółdzielcy chcą wspólnot mieszkaniowych?. W Gdańsku na pewno -NIE. Dane z kilkunastu spółdzielni //11 w tym największych/ : na 40 tysięcy mieszkań w 700 budynkach wielorodzinnych w żadnym nie powstała wspólnota mieszkaniowa, nie wpłynął żaden wniosek , a członkowie nie chcą o tym nawet słyszeć. To porażka dla posłów reformatorów,

13/ Pragnę zwrócić uwagę pań posłanek i panów posłów, że są obszary o wiele ważniejsze do rozwiązania niż wprowadzanie kolejnych zmian w spółdzielczości mieszkaniowej:

- rząd nie ma Krajowego strategicznego programu rozwoju mieszkalnictwa

- zniknął Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, co znacznie pogorszyło funkcjonowanie TBS-ów,

- skończył się program RnS, a wprowadzenie MdM zostało odroczone do 2014 roku

- brakuje 2 miliony mieszkań, 90% buduje się z udziałem kredytu, głównie hipotecznego

- 40-60 procent potrzebujących mieszkania, głównie młodych małżeństw ma za duże dochody, by otrzymać lokal komunalny, a za małe, by otrzymać kredyt. Dla nich nie ma żadnego programu.

- 2 mln bezrobotnych, 14% bez pracy , w tym ponad 30 młodych ludzi po studiach.

- aby kupić mieszkanie 2 pokojowe trzeba w Lubuskiem odkładać całe wynagrodzenie przez 5 lat, a w Małopolsce przez 11 lat.

To są priorytetowe problemy do rozwiązania. A parlament i rząd z uporem zajmują się spółdzielczością mieszkaniową.

14/ Rok 2012 został ogłoszony międzynarodowym rokiem spółdzielczości a o mały włos , jak na ironię dzięki „ radosnej twórczości Sejmu” w Polsce spółdzielczość mieszkaniowa przestałaby istnieć.

15/ z jednej strony spółdzielczość mieszkaniowa ma publiczne poparcie parlamentu i premiera, a z drugiej , od kuchni mamy smutną rzeczywistość:

- od 1991 roku zmniejszono z 5,1% do 0,1% PKB nakłady na mieszkalnictwo , czyli 20 razy,

-zapowiedziano likwidację dodatków mieszkaniowych i wprowadzenie podatku katastralnego, który będą płacić także właściciele „uwłaszczonych” mieszkań

16/ W projektach nowych ustaw parlament chce zmienić zasady wybierania prezesów zarządów spółdzielni, funkcjonowania organów spółdzielni, zwiększyć wpływ członków na zarządzanie spółdzielnią, wzmocnić pozycję członków do majątku spółdzielni, wprowadzić obowiązkowe posiadanie strony internetowej przez spółdzielnie.

Większość z tych praw członkowie już mają lub mogą z nich korzystać w obecnym stanie prawnym. Art.8 USM i art. !8 Pr.S to zapewniają. Wystarczy wola 10 ciu członków, którzy przygotują i wniosą na Walne Zgromadzenie projekt uchwały. Po przegłosowaniu Zarząd wolę wykona /jeśli jest zgodna z prawem/. A ponieważ na WZ przychodzą głównie członkowie niezadowolenie, zmiany jakich oczekują mogą być bardzo szerokie tak w przedmiocie majątku spółdzielni jak i funkcjonowania jej organów - co ma być przedmiotem przygotowywanych przez posłów regulacji.

Tylko pozostaje pytanie - dlaczego skoro od 5 lat mogą, dlaczego z tego nie korzystają?. Dlaczego na WZ autorskie projektu uchwał zgłaszane przez członków można policzyć na palcach jednej ręki?.

17/ Jeśli już koniecznie parlament chce zmieniać obowiązujące w spółdzielniach prawo , to nadajcie tym nowym normom prawnym charakter ius dispositivum a nie ius cogens, czyli prawa względnie obowiązującego. Niech członkowie spółdzielni sami zdecydują, czy uchwalone przez Sejm zmiany zechcą, czy nie wprowadzić do statutów swoich spółdzielni.

18/ Nie neguję/co do zasady/ potrzeby zmian obowiązującego prawa. Powinno to się jednak odbyć w zakresie uzgodnionym z naszym środowiskiem. Mamy konstytucyjne prawo być podmiotem a nie przedmiotem w procesie stanowienia prawa

19/ Prawo wyboru i wola większości – to święte prawa funkcjonowania spółdzielczości. I niech tak już pozostanie.







Poprawiony: środa, 25 września 2013 09:34
 
LIST OTWARTY w sprawie opłat za śmieci Drukuj
Wpisany przez Patronacka Zarząd   
środa, 20 lutego 2013 09:27

L I S T O T W A R T Y

gdańskich spółdzielni mieszkaniowych w sprawie wysokości opłat za odbiór i utylizację odpadów komunalnych od gospodarstw domowych w Gdańsku.

Pod koniec lutego b. roku Rada Miasta Gdańska zamierza przyjąć uchwałę w sprawie wyboru metody naliczania opłat za śmieci oraz jej wysokości. Projekt uchwały ustala wysokość opłaty za śmieci według tzw. metody powierzchniowej, czyli od powierzchni mieszkania w wysokości o,88zł/m kwadratowy. Czyni właścicieli i zarządców budynków wielo mieszkaniowych odpowiedzialnymi za realizację znacznej części postanowień ustawy o utrzymaniu czystości i porządku, a w szczególności zobowiązuje do naliczania i pobierania opłat za odbiór odpadów i przekazywania ich gminie.

Jako zarządcy spółdzielczych lokali mieszkalnych w Gdańsku zdecydowanie protestujemy przeciwko przyjętej metodzie naliczania opłat i jej wysokości oraz przerzucenia kosztów wdrożenia „reformy śmieciowej” wyłącznie na mieszkańców z następujących powodów:

- przyjęta metoda powierzchniowa, jako jedna z 4 –ech możliwych do zastosowania jest najbardziej niesprawiedliwa, najpowszechniej krytykowana, nieakceptowana przez większość mieszkańców i zapewni Gminie najwyższe wpływy z opłat. Wyliczona stawka 88 groszy za metr kwadratowy za odpady niesegregowane niepoparta żadną kalkulacją kosztów oznacza dla większości spółdzielni 2-3 krotny wzrost kosztu ich wywozu . To metoda najwygodniejsza do realizacji przez urzędników, a najmniej korzystna dla mieszkańców.

Za nieuprawnione uznajemy uzasadnienie Urzędu Miejskiego wprowadzenia opłaty w takiej wysokości inflacją, wzrostem płac, zakupem nowych pojazdów i pojemników, dualnym systemem odbioru odpadów na mokre i suche i ich segregacja oraz opłatami za Via Toll nakładanymi na samochody odbierające odpady. W pewnym zakresie wdrażnie ustawy odbywa się już w niektórych dzielnicach Gdańska od kwietnia 2010 i nie spowodowało zauważalnego wzrostu opłat za wywóz i zagospodarowanie odpadów,

- nasza analiza przyczyn i struktury tak radykalnego wzrostu kosztów odbioru i utylizacji odpadów wskazuje na zawyżenie kosztów zagospodarowania odpadów komunalnych, odpadów wielkogabarytowych, kosztów odpadów zielonych i zarządzania systemem, a pozycja Windykacja należności nie może obciążać dodatkowymi kosztami osób wnoszących opłaty,

- nie akceptujemy stosowania kary za brak segregacji odpadów w nieruchomościach wielo lokalowych w podwójnej wysokości opłaty , ponieważ jako zarządcy nie jesteśmy i nigdy nie będziemy w stanie zapewnić segregacji śmieci przez mieszkańców i wpływać na Gminę , by zapewniła odpowiednią ilość pojemników,

- ubolewamy nad faktem, że o wyborze metody naliczania opłat za odpady zadecydowała decyzja polityczna, a nie ekonomiczny rachunek i zwykła przyzwoitość postępowania wobec ludzi,

- sprzeciwiamy się sprowadzeniu zarządów spółdzielni mieszkaniowych do roli inkasentów opłaty szczególnie w sytuacji kiedy wzrasta ona dla większości mieszkańców spółdzielni ponad dwukrotnie, a jednocześnie całkowicie tracimy wpływ na jakość i terminowość usług świadczonych przez firmy wywożące odpady. Ustawa nie przypisuje spółdzielniom mieszkaniowym roli inkasenta.

- przepisy ustawy o własności lokali i o spółdzielniach mieszkaniowych zobowiązują właścicieli mieszkań do ponoszenia kosztów związanych z utrzymaniem swoich lokali. Wobec powyższego konieczne jest uwzględnienie w uchwale Rady Miasta stosownych postanowień uwzględniających powyższy stan prawny. Właściciele mieszkań opłatę za śmieci powinni wnosić do Gminy bez pośrednictwa spółdzielni, tak jak wnoszą podatek od własności mieszkania i opłatę za wieczyste użytkowanie

- nie znajdujemy żadnego uzasadnienia faktycznego, by zarządy spółdzielni czynić odpowiedzialnymi za terminowe wnoszenie opłat przez mieszkania na prawach odrębnej własności oraz zobowiązywać je do ponoszenia kosztów sądowych i innych związanych z dochodzeniem roszczeń od takich mieszkań. Zobowiązywanie zarządców nieruchomości do wnoszenia opłat za odpady od mieszkań stanowiących prywatną własność uważamy za niezgodne z prawem,

- obciążanie zarządów spółdzielni obowiązkiem naliczania, pobierania i przekazywania Gminie opłaty za odpady od mieszkań stanowiących prywatną własność jest niezgodne z prawem,

- nie znajdujemy uzasadnienia do zobowiązania zarządów spółdzielni do przekazywania Gminie danych o mieszkaniach i ich powierzchni ponieważ dane te są w jej posiadaniu ,

- zmiana wysokości opłat za odpady przy zastosowaniu tej metody nie uwzględnia wpływów z ich poboru od kilkudziesięciu tysięcy podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w Gdańsku,

Przyjęta wbrew woli większości mieszkańców metoda naliczania opłaty i jej wysokość oraz brak szczegółowych rozwiązań związanych z wdrażaniem” ustawy śmieciowej” w Gdańsku, podziału obowiązków pomiędzy podmiotami zobowiązanymi do jej wykonywania spowodują, że w konsekwencji skutki wprowadzenia tego bubla prawnego w nadmiernej wysokości poniosą mieszkańcy Gdańska, Gmina uzyskiwać będzie najwyższe z możliwych wpływy, a odpowiedzialność za chaos spowodowany przez parlamentarzystów i samorząd spadnie jak zwykle wyłącznie na zarządy spółdzielni mieszkaniowych.

- to nie metry , a ludzie wytwarzają odpady,

Opowiadamy się za” metodą osobową „ czyli od ilości osób w mieszkaniu jako najbardziej optymalną i sprawiedliwą. Według naszych wyliczeń opłata za wywóz odpadów niesegregowanych nie powinna przekroczyć 15 złotych od osoby.

Na oryginale podpisy zarządów gdańskich spółdzielni mieszkaniowych.



Gdańsk, luty 2013 rok

Poprawiony: środa, 20 lutego 2013 09:35
 
Stanowisko w sprawie opłat za śmieci Drukuj
Wpisany przez Patronacka Zarząd   
środa, 13 lutego 2013 08:57

Stanowisko Zespołu Pomorskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości Spółdzielni Mieszkaniowych


Na podstawie informacji napływających ze spółdzielni mieszkaniowych oraz w oparciu o własne analizy Zespół Gdańskich Spółdzielni Mieszkaniowych wyraża sprzeciw zarówno w odniesieniu do przyjętej dla Gdańska podstawy naliczeń opłat, jak i wysokości (kalkulacji) kosztów.

Przyjęta podstawa do naliczenia opłat jako powierzchnia lokalu mieszkalnego budzi największe kontrowersje, wręcz sprzeciw zdecydowanej większości Zarządów i Rad Nadzorczych spółdzielni jako najmniej akceptowalna przez mieszkańców.

Zdaniem Zespołu na brak akceptacji podstawy zdecydowany wpływ ma wysokość projektowanej opłaty i brak uzasadnienia dla tej wysokości w porównaniu do aktualnych opłat wynoszących znacznie poniżej 10zł/osoby brutto. Analiza wcześniej przedstawionej struktury opłat zdaniem Zespołu zawiera zawyżone koszty w pozycji Zagospodarowanie odpadów komunalnych, Odpady wielkogabarytowe oraz Zarządzanie systemem, a pozycja Windykacja nie powinna w ogóle obciążać kosztów opłaty śmieciowej, gdyż nie można obciążać osób płacących za śmieci, kosztami osób, które nie wnoszą tej opłaty. Koszty obsługi windykacyjnej muszą w pełni być pokrywane przez osoby, wobec których prowadzona jest windykacja. Odnośnie zawyżonych kosztów zagospodarowania pragniemy podkreślić, że w dzisiejszej opłacie za śmieci tzw.”opłata marszałkowska” dotyczyła kosztów zagospodarowania odpadów i funkcjonowania „wysypisk śmieci” i brak jest uzasadnienia, dlaczego te koszty stanowią tak wysoki poziom kosztów w całej opłacie śmieciowej. Z naszej praktyki gospodarki śmieciami koszty odpadów wielkogabarytowych nigdy nie stanowiły takiego poziomu w odniesieniu do całkowitych kosztów wywozu nieczystości, to tym bardziej przy podwyższonej opłacie nie powinny stanowić 3,9% opłaty śmieciowej.

Koszty zarządzania powinny być sprecyzowane, łącznie z uwzględnieniem czynności obsługi gospodarki śmieciami przez właścicieli i zarządców nieruchomości.

Nie do zaakceptowania jest propozycja segregacji śmieci i „kar” stosowanych za nie segregowanie śmieci w odniesieniu do nieruchomości wielolokalowych. Przy założeniu, że każdy mieszkaniec może wrzucić śmieci do każdego pojemnika, brak segregacji śmieci na mokre i suche przez jednego mieszkańca nie może powodować karnej opłaty dla pozostałych współmieszkańców. Naszym zdaniem należy położyć większy nacisk na ustawienie większej ilości pojemników na odpady segregowane: papier, plastik, szkło białe i szkło kolorowe i dążyć do wdrożenia segregacji odpadów na mokre i suche bez stosowania kar w odniesieniu do budynków wielolokalowych.

W załączeniu Zespół przedstawia propozycje kształtowania się struktury opłat dla mieszkańców w zależności od wielkości lokali mieszkalnych i ilości zamieszkujących osób.

Jednocześnie zwracamy uwagę na brak rozwiązania problemu gospodarki śmieciami w odniesieniu do lokali użytkowych i zakładów znajdujących się na terenach mieszkalnych, gdyż brak jednoznacznego uporządkowania tego problemu może zniweczyć cały proces segregacji i gospodarki śmieciami.

Ponadto jako Zespół Spółdzielni Mieszkaniowych wnosimy o możliwość skutecznego wypowiedzenia się i konsultacji w sprawach Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Gdańska.

 

Propozycja opłat za śmieci w zależności od powierzchni lokalu i ilości zamieszkałych osób (można przyjąć jako górna granica opłat)

 

 

Powierzchnia lokalu mieszkalnego S

Liczba osób

Wysokość opłat

 

(45) 35 ≥ S

1 os

15 zł

15 zł

2÷4

30 zł

30 zł

≥ 5

40 zł

45 zł

 

(105) 85 ≥ S

1 os

20 zł

20 zł

2÷4

40 zł

40 zł

≥ 5

55 zł

60 zł

 

(105) 85 < S

1 os

30 zł

30 zł

2÷4

60 zł

60 zł

≥ 5

80 zł

90 zł

 

 

Powierzchnia lokalu mieszkalnego S

Liczba osób

Wysokość opłat

 

(45) 35 ≥ S

1 os

15 zł

15 zł

2÷5

30 zł

40 zł

≥ 6

45 zł

55 zł

 

(105) 85 ≥ S

1 os

20 zł

20 zł

2÷5

40 zł

50 zł

≥ 6

60 zł

70 zł

 

(105) 85 < S

1 os

30 zł

30 zł

2÷5

60 zł

70 zł

≥ 6

90 zł

100 zł

 

 

Dla domków jednorodzinnych można przyjąć dodatkowo zróżnicowanie zależne od wielkości działki.

Propozycja jw. dotyczy działki poniżej 400m2

 

działki w granicach 400 ÷ 1200m2 x 1,1

 

działki powyżej 1200m2 x 1,2

 

lub inna modyfikacja wskaźnika

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nasze Stowarzyszenie zrzesza zarządców nieruchomości spółdzielni mieszkaniowych oraz wspólnot z województwa pomorskiego.

Powstaliśmy dzięki grupie inicjatywnej, która chciała uporządkować sprawy pomiędzy zarządzanymi przez nas nieruchomościami a lokalnymi władzami samorządowymi. Wiele problemów jest takich samych lub bardzo podobnych w poszczególnych nieruchomościach, poza tym występując w grupie mamy większe możliwości negocjacji z naszymi partnerami, stąd potrzeba zrzeszenia się.

Dbamy o jak najwyższe standardy zarządzania nieruchomościami, rozwiązujemy wspólnie szereg problemów i występujemy w imieniu pomorskich zarządców nieruchomości do władz państwowych i samorządowych.